Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
1. Dziewczynka z kosą
1. Dziewczynka z kosą
Przez ulicę przechodziła młoda para. Na ich dłoniach w świetle latarni jaśniały obrączki. Świeży, złoty blask podpowiadał, że są nowe, a para dopiero od niedawna połączona jest ślubem.
Noc.
Księżyc oświetlał ich twarze, gdy wychodzili z zasięgu latarni. Obydwoje roześmiani i zakochani.
Nagle przed ich oczami śmiegnęła jakaś osoba, a po chwili za ich plecami rozległy się kroki. Dźwięczny smiech dziewczyny urwał się. Jej duże oczy powędrowały w bok i obróciła się w miejscu, aby sie obejrzeć. Gdy zobaczyła osobę idącą za nimi, aż jęknęła ze strachu i współczucia.
- Boże, dziecko... - wyszeptała - czy wszystko w porządku...?
Za nimi stała nastoletnia dziewczyna, na oko wyglądająca normalnie. Na oko.
Na nogach miała wysokie glany, na nadgarstku pieszczochę. Krótka, prosta spódniczka w kolorze szarawo-zielonym sięgała jej do połowy ud, przez szlówki miała przeprowadzony ciężki pasek z ćwiekami, a jej bluzka była zbyt lekka jak na porę roku - cczarna, na cienkich ramiączkach.
Jednak jej twarz nie miała już niczego wspólnego z normalnością; Jasne, nienaturalnie jasne oczy i włosy czarne jak atrament w połączeniu z bladą cerą nadawały jej horrorystyczny wygląd. Sine usta i podkrążone oczy mówiły wiele o jej zdrowiu i o tym, jak sypiała oraz jadała. Wszystko to powodowało, że duże, brązowe oczy dziewczyny ściskającej za rękę swojego męża rozszerzyły się z niepokoju do granic możliwości.
Jednakowóż, najbardziej niepokojącym akcentem w jej wyglądzie nie była sama twarz i wyraźne niedożywienie - była to olbżymia, czarna kosa w jej dłoni.
Młoda dziewczyna nachyliła się nad nastolatką i spojrzała jej w oczy.
- jak ci na imię...? jest późno, pewnie rodzice się o ciebie martwią... - powiedziała przyjaznym, cichym głosem.
- Ich problem - powiedziała bezbarwnym głosem dziewczyna.
Kobieta spojrzala bezradnie na swojego męża.
- Kosuke... - powiedziała. - ona jest tu sama, może odprowadźmy ją do domu...
Kosuke, bo tak się nazywał młody męszczyzna spojżał na nią bezradnie.
- Hara.. - jęknął.
- Nie ma takiej potrzeby - odezwała się znów dziewczynka i postąpiła krok w stronę młodej pary. Hara miała wielką ochotę się cofnąć, ale nie miała serca zostawiać tej dziewczynki samej. Wzbudzała w niej lęk, ale czuła, że dziewczynka jest sama i że jeżeli ona się o nią nie zatroszczy, to nikt tego nie zrobi.
- Jak masz na imię...? - powtórzyła pytanie Hara.
- Nie jest ci ono potrzebne, bowiem nie po ciebie przyszłam - odparła równie cicho nastolatka.
Kosuke obrzucił ją szybkim spojrzeniem.
- Co... chcesz powiedzieć, poprzez "przyszłam"? - zapytał ostroznie.
- nazywasz się Kosuke Nogawa, masz dwadzieścia trzy lata, urodziny masz 17 października. Twoja matka nazywała się Kira i zmarła na serce, gdy ty miałeś szesnaście lat. Jesteś chory na to samo. - wyrecytowała smętnie dziewczynka.
Hara spojżała na swojego męża z przerażeniem. Podświadomie spodziewała się takiej wypowiedzi, gdy tylko zoabczyła kosę.
- Chory... na serce...?
- Przestanie ono bić za dwadzieścia sekund - powiedziała tym samym głosem dziewczynka. - Pożegnaj się z nią. - wskazała głową na Harę.
- Ale.. ale... - Hara wyglądąła na zdezorientowaną - czy ona ma rację? Czemu niczego mi nie mowiłeś?! O co w tym wszystkim chodzi...?
Nim się spostrzegła, dostała od dziewczynki po twarzy.
- Jestem wysłanniczką śmierci. Przyszłam po twojego męża, bowiem jego czas się kończy.
Kosuke patrzył na nią w milczeniu. Wiedział, że musi umrzeć. Wiedział to od czterech lat.
- Przepraszam cię Hara... ona ma rację. Kocham cię, pamiętaj o tym, gdy mnie nie będzie. Ułóż sobie życie tak, by wspomnienia o mnie nie niszczyły ci go...
Hara patrzyła w przerażeniu na swojego ukochanego. Nie minął nawet miesiąc, odkąd są razem! Dlaczego?! Czy to nie jest jakiś żart?!
Spojrzała na właścicielkę kosy. Stała niewzruszona... chociaż...?
I w tedy Hara to zobaczyła - zobaczyła łzy spływające po twarzy dziewczynki.
- Przepraszam - wyszeptała - nie chciałam psuć wam szczęścia, ale... tak trzeba... Ludzie musża umierać, a jego czas nadszedł teraz...
Zamachnęła się kosą i wbiła jej czubek prosto w serce Kosuke.
Nie krzyknął. Po prostu upadł, a jego ciało powoli wyblakło, a nastepnie zginęło.
Hara patrzyła na to w przerażeniu. po jej twarzy również spływały łzy.
- Co ty...?! - wyszeptała. - Dlaczego...?
- Nazywam się Rika... - powiedziała cicho dziewczynka, ocierając oczy wierzchem dłoni - Nie będziesz pamiętała mnie do czasu swojej śmierci... Będziesz przekonana, że Kosuke zmarł nagłą śmiercią, gdy byłaś z nim na spacerze... - zawachała się, po czym szepnęła jeszcze - Powiem ci w tajemnicy, że umrzesz w wieku siedemdziesięciu dwóch lat... ale o tym postaraj się zapomnieć, dobrze...? Przyjdę po ciebie, a w tedy wróci do twej pamięci wspomnienie tych wydarzeń...
Dotknęła dwoma palcami czoła szlochającej Hary, której oczy rozjarzyły się nagle błękitnawym blaskiem. Na chwilę na jej twarzy zapanował lekki uśmiech, a potem Rika zniknęła. W powietrzu zadrżały jeszcze słowa:
Do zobaczenia...
Atoli 17/08/2008 15:09:46 [Powrót] Komentuj
zmienilam nazwe opka xD teraz nie jest "Naraku no Hana" tylko "Akaku no Hana" znaczy, "szkarłatny kwiat". a poza tym to nowa notka.
Hana 9/10/2008 18:22:44
| brak www IP: 83.26.17.244
A myślałam, że już tu komentowałam >.<
Rzecz w tym, że mi się to opowiadanie podoba. I chciałabym jeszcze ^__^
Baj! :*
Bu! 8/10/2008 16:20:16
| http://bu.blog4u.pl IP: zalogowany
U mnie jesst nowa nocia (1 rozdział znaczy się), a wnastepnej będze przedstawienie postaci (z MOIMI rysunkami rzecz jasna)
Hana 28/09/2008 10:25:47
| brak www IP: 83.26.35.155
Ato-chan (to ja, Yaida xD), z racji, ze mam nową mangę, będę się trochę inaczej podpisywac. notka informujaca o tematyce i reszcie już w sprzedaży xDD!!
Hana 11/09/2008 14:21:45
| brak www IP: 83.26.31.88
Wow wow ... właśnie tego się spodziewałam. Świetne zapierające dech w piersiach opowiadanie. Pełne mRoku i niezbędnego napięcia ... zaskakujące, jedyne w swoim rodzaju i niezwykłe. Kocham xD Pisz dalej ;)) Pozdrawiam.
Killer Kira 25/08/2008 23:04:14
| brak www IP: 83.1.103.50
no nie no notka jak zwykle jest zaczepista ale szkoda ze nie skonczylas tamtej mangi... ja osobiscie tez juz mam nową mangę (eee.. znaczy Naraku no Hana xD) ale zrobie dopiero po skonczeniu serii Hikari no Mizu a moze wczesniej... no ta ja spadam xD
Yaida 18/08/2008 10:38:55
| brak www IP: 83.21.230.73